Meksyk Stolica 25 stycznia 2010r.
J.W. Pan Prezes Jan Kobylañski
USOPAL
Montevideo, Urugwaj
Wielce Szanowny i Drogi Panie Prezesie,
Dopiero w tej chwili dotarla do mnie tragiczna wiadomosci oodejsciu na Wieczna Warte, mego Kolegi z II Korpusu i USOPAL, Leopolda Bilozura.
Na tymmiejscu bardzo prosze o laskawe przekazanie szczerych kondolencji Rodzinie, Przyjaciolom, Kolegom iczlonkom USOPAL, tak moich osobistych, jak i ininiejszej Delegatura Kombatanckiej na Meksyk.
Napewno wyrazam w imieniu USOPAL, niniejszej Delegatury Kombatanckiej uczucia nas wszystkich, jakie nas ogarniaja z powodu tak nieozalowanej straty, jaka jest odejscie naszego wienego czlonka USOPAL, prawdziwego Polaka, wienego Przysiedze Wojskowej i tradycjom II Korpusu W.P., walczacego we Wloszech i jednego ze zdobywców Monte Cassino, odznaczonego za bohaterstwo dwa razy Krzyżem walecznych i wielu innymi.
Ten który odchodzi pozostawiajacpo sobie slady NIE UMIARA, umiera tylko ten co nic po sobie nie zostawia, sa tonasze uczucia. Nasz Kolega Leopold, zostawil po sobie wielkie dziedzictwo niezatartych sladów swego zycia i nadal bedzie pelnil Wieczna Warte, u stóp naszej Królowej, Panienki z Jasnej Góry.
Ducha oddal Bogu, cialo Polskiej Ziemi, a serce Walce o prawdziwie Niepodlegla Polskę. Pożegnamy tego naszego prawdziwego Przyjaciela, Kolege i Bohatera z pod Monte Cassino, zolnierskim slowami wojskowej piosenki: „Spij Kolego w ciemnym grobie, niech Ci Polska, przysni Tobie”. Czesc i Chwala!
Inz. Jerzy Skoryna
Delegat na Meksyk





















